„Pani pójdzie i sołtysa poszuka”. Psie „przerzuty” i ogromna dziura w opiece nad bezdomnymi zwierzętami

Każdy kto znajdzie porzucone zwierzę, ma ustawowy obowiązek zareagować. Jak? Gdzie? Schronisko nie odbiera. Policja przerzuca sprawę na sołtysa albo każe „czekać do poniedziałku”. A co jeśli „do poniedziałku” psa przejedzie jakiś samochód? System opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Polsce jest dziurawy jak sito.