Czyje życie ocalić: młodszego dziecka, starszego, a może matki? Trudne wybory strażaków przy ratowaniu ofiar wypadków

Dla mnie najtrudniejszym wypadkiem był ten, w którym zginęło trzech nastolatków. Wracali po weekendzie do domu, wpadli w poślizg i uderzyli w inny samochód. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, byli jeszcze we wraku, ale niestety nie dało się ich uratować. Przed kilkoma godzinami mieli jeszcze swoje rodziny, obowiązki i szkołę, a wystarczyła sekunda i nie mieli już nic – mówi st. kpt Rafał Krupa z Komendy Straży Pożarnej w Sochaczewie.